poniedziałek, 5 marca 2018

Autor przyjechał !


5 marca przyjechał do naszej szkoły Pan Waldemar Cichoń , który jest autorem wesołych książek o niesfornym kocie Cukierku. Przywiózł walizkę nowych książek oraz opowiedział dzieciom o tym jak to się stało, że bohaterem jego książek został kot Cukierek i dlaczego Cukierek ma na imię Cukierek  😊

Uczniowie dowiedzieli się również jak powstaje książka , jaką drogę przechodzi od autora do czytelnika. Później był czas na zadawanie pytań i wybór książek , do których Autor wpisywał dedykację. Pan Cichoń wpisał również dedykację oraz złożył autograf w nowej książce „Skrzat”, którą przekazał do biblioteki szkolnej. Dziękujemy 😊

Już niedługo bedziecie mogli ją wypożyczyć.


sobota, 24 lutego 2018

Spotkanie z Plastusiem

O tym , że Plastuś mieszka w drewnianym piórniku wiedza wszystkie dzieci , które przeczytały książkę "Plastusiowy pamietnik". Ale czy wiecie, że ten piórnik znajduje się w naszej bibliotece? Przekonali się o tym uczniowie klasy IIa, którzy w piątek  przyszli do biblioteki na spotkanie z Plastusiem. Dowiedzieli sie również, że drewniany piórnik był kiedyś własnością Pani Ewy Żak, która jest ich wychowawczynią:) Okazało sie również , że pisanie stalówką maczaną w atramencie nie jest takie proste.... kleksów było dużo, na papierze i na palcach uczniów:)



poniedziałek, 29 stycznia 2018

Dzień Głośnego Czytania


Czwartek, 25 stycznia, był w naszej szkole był Dniem Głośnego Czytania.
Tradycyjnie już Drużyna Głośnego Czytania podjęła się zadania promowania czytania. Wróżki, Czarodziejki, Pirat, Czerwony Kapturek , a nawet jeden Król czytali książki we wszystkich klasach, zachęcali również do głośnego czytania uczniów i nauczycieli.
Drużyna nie tylko czytała, ale jeszcze uczniom nagrody za czytanie rozdawała 😊


środa, 17 stycznia 2018

Otylia poleca:)

Otylia poleca Wam książkę : „Zosia z ulicy Kociej. Na wycieczce”.
Jest to już szósta część z przezabawnej serii książek o perypetiach rezolutnej Zosi i jej zwariowanej rodzinki.



Cześć! To znowu ja, Zosia! Czy wiecie, że mój imieninowy front polarno-morski, zwany w tradycji ludowej zimną Zośką, nie zawiódł także w tym roku? Niebo zasnuwają ciemne chmury, a tulipany na grządkach nawet nie otworzyły oczu. Stoją na baczność, jeden przy drugim, z ciasno stulonymi płatkami. Szkoda, bo ja uważam, że tulipany są najładniejsze właśnie wtedy, gdy calutkie się rozchylają, uśmiechając się szeroko do słońca. Pachną wtedy tak niezwykle – gorzko, cierpko i wiosennie. To bardzo tajemniczy zapach – dokładnie taki jak pora roku za moim oknem…

Tym razem Zosia opuszcza ulicę Kocią i przeżywa niezwykłe przygody w plenerze. W części szóstej między innymi: kupowanie kaloszy dla motyla, wesele w Zgniłkach oraz lokalne atrakcje: kojot nocny i kondor mazurski.

Jednego możecie być pewni: na wycieczce z Zosią nikt się nigdy nie nudzi! 


źródło: http://www.zosiazulicykociej.nk.com.pl